Up

EASTER DIY

by 2 kwietnia 2015 DIY 2

Tak się zastanawiam, czy przez ostatnie lata ignorowałam ten fakt czy rzeczywiście od około roku, z okazji każdych świąt w niemal wszystkich sklepach jest zatrzęsienie ozdób dekoracyjnych?! Do wyboru, do koloru, chociaż obecnie królują pastele to wydaje mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie. Gdzie nie spojrzysz tam jest kolorowo i przesłodko. Głównymi motywami są oczywiście tradycyjne jajka, zajączki, ptaszki i baranki, ale i muffiny w cukierkowych kolorach. To chyba taki swoisty znak, że okres kryzysu gospodarczego już jest za nami, więc sprzedawcy kuszą nas tymi swoimi cudeńkami. I szczerze bardzo się z tego powodu cieszę, rzecz jasna ja też nie potrafiłam się oprzeć kilku drobiazgom, ale nie byłabym sobą, jeśli nie wykorzystałabym ich na swój sposób.
Ostatnimi czasy zakochałam się w wieńcach, takich do wieszania na drzwiach, chociaż u nas w domu mają one zupełnie inne miejsce. Gotowe wieńce można kupić, ale te najpiękniejsze to już koszt grubo powyżej 150 zł, a że ja dwóch lewych rąk nie mam to pokażę wam jaki wielkanocny wieniec osobiście poczyniłam.
Do tego wieńca użyłam:
  • Wiklinowy wieniec średnica 40 cm, swój kupiłam na giełdzie kwiatowej – 16 zł;
  • Jajeczka, pisanki plastikowe z Lidla, 2 woreczki po 10 sztuk – 2x 9,99 zł;
  • Króliczek styropianowy z Empiku – 9,99 zł;
  • Tasiemka ok. 2 m, ale nie mierzyłam; żółta i różowa farba; klej wikol; niebieskie i różowe dżety; złoty brokat i fioletowe piórka – wszystko to znalazłam w domu, ich łączny koszt to może 15 zł, ale oczywiście każdą z nich mam w ilościach niemal hurtowych, także początkowy koszt był dużo większy.
Podsumowując koszta: około 60 zł
Czas wykonania: maksymalnie 1,5 godziny.
DSC_0300 DSC_0298 DSC_0297 20150328_220603 DSC_0296
Zaczęłam od owinięcia wieńca różową tasiemką a dodatkową jej część zostawiłam na zrobienie haczyka do powieszenia. Następnie zaplatałam pisanki, dość gęsto siebie, na mniej więcej 1/3 części koła. Dalszy etap to już zabawa z króliczkiem, użyłam farb akrylowych, do żółtej dodałam odrobinę brązowej, żeby jak najbardziej zbliżyć się do odcienia brokatu i uzyskać w ten sposób dobre tło, ta sama zasada z kolorem różowym. Teraz należy chwilę odczekać, aż farba zaschnie. Później na klej wikol przyczepiłam dżety, można do niego dodać odrobinę wody (ale naprawdę tyci, tyci), bo klej jest mega gęsty a to pomoże w rozsmarowaniu go (używałam zwykłego pędzelka). Klej jest biały, ale po wyschnięciu robi się przezroczysty i dość szybko wysycha, także na etapie ozłacania musiałam działać partiami. Zaczęłam od główki – brokat, potem jeden bok i brokat i analogicznie druga strona. Całość można zabezpieczyć lakierem do włosów, wtedy mniej się sypie brokat. Od spodu wkręciłam dwie śrubki i zaczepiłam druciki, dzięki czemu można było przemocować królika na stałe do wieńca.
Efekt końcowy sami oceńcie.
DSC_0293
P.S. Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa.


ABOUT THE AUTHOR

Basia

<p>Część, jestem Basia, samozwańcza projektantka wnętrz z ogromną pasją i nieskromną wiedzą teoretyczną. Projektowanie dla ludzi nie jest moim priorytetem. Zależy mi na tym, żeby Mooj Concept inspirował, uczył i zachęcał do samodzielnego kreowania własnych czterech kątów.<br /> Zapraszam do mooj’ego concept’u na design.</p>

  • No no Super ci to wyszło . sama zrobiłam podobny tylko bez jajek a same kwiaty oczywiście obowiązkowo żółte. Poprosze wiecej inspiracji diy

    • Cieszę się, że się podobało a diy jeszcze będzie i to sporo ;)