Up

Postanowiłam wsadzić kij w mrowisko naszej jakże pięknej polskiej blogosfery. Jednym z powodów dlaczego założyłam tego bloga jest bunt przeciwko wszędobylskiemu „stylowi skandynawskiemu”. Wzięłam to wyrażenie w cudzysłów, ponieważ to co widać na większości polskich blogów to tylko jego namiastka, żeby nie powiedzieć kpina! Jeśli już teraz jesteś oburzony/a to nie czytaj dalej, no chyba, że chcesz się czegoś dowiedzieć ;)

Kiedy trwa dyskusja na tematy wnętrzarskie i pada zwierzenie rozmówcy, że jego/jej ulubionym stylem jest styl skandynawski, to mimowolnie zaczyna mi walić serce, wstrzymuję powietrze i przewracam oczami. Chyba, że pada magiczne słowo: „ALE”!, wtedy rozluźniam się i mogę kontynuować rozmowę ;). Przeczytałam na którymś z polskich blogów (wybaczcie, nie mam pojęcia na którym – jednym z tych z końcówką blogspot – kto czytał moją relację z meetblogin będzie wiedział o co chodzi), że scandi w polskim wydaniu jest jak flaki z olejem i w 100% się z tym zgadzam!


SCANDI = IKEA

Moim głównym zarzutem wobec stylu skandynawskiego w polskiej wersji jest fakt, że ludzie utożsamiają go głównie z firmą i meblami marki IKEA. Kiedy widzę wnętrze, które w 60 – 100% jest urządzone właśnie tymi meblami to odnoszę wrażenie, że głównym czynnikiem przy zakupach była jednak cena a nie sam styl. Skandynawowie są jednym z najbogatszych narodowości, serio myślicie, że ich domy są urządzane głównie meblami z IKEA? Mimo mojego pełnego podziwu i szacunku dla tej marki, to jednak nie jest ona wyznacznikiem stylu. IKEA to przede wszystkim biznes i to na skalę światową, więc tworzenie stylowych i ponadczasowych mebli nie jest na ich priorytetowej liście.

Wizją IKEA jest tworzenie lepszych warunków codziennego życia dla wielu ludzi. Naszą ideą biznesową jest oferowanie szerokiego asortymentu funkcjonalnych i dobrze zaprojektowanych artykułów wyposażenia domu, w cenach tak niskich, by jak najwięcej ludzi mogło sobie na nie pozwolić. – Ingvar Kamprad, założyciel firmy i Starszy Doradca

Jedyną rzeczą, za którą warto wielbić tę markę jest linia mebli w ramach kolekcji IKEA PS, tworzona przez zewnętrznych, cenionych designerów. Te przedmioty są dużo lepszej jakości, mają unikatowy design, ale są też droższe od pozostałej oferty, jednak te pieniądze będą dobrze wydane. Ostatnio strategia firmy zmienia się i zaczynają podawać nazwisko projektanta lub tworzą limitowane serie mebli, które widać, że są staranniej wykonane z większym naciskiem na design, także tak trzymać IKEA! Sama mam fotel i podnóżek Arvika, tylko w pierwszej wersji obiciowej, czyli z filcu i od 6 lat jestem z niego bardzo zadowolona. Oraz komodę, której już nie ma w ofercie, ale cholera mnie bierze za każdym razem jak próbuję ją otworzyć.

Także tak dla IKEA, ale wybiórczo! Kupujcie tylko te meble z wyższej półki cenowej, bo wtedy macie pewność, że posłużą dłużej. Ale nie dla tej marki jako wyznacznika stylu skandynawskiego!

PROSTOTA

Określając styl skandynawski często pierwsze co nasuwa się nam na myśl to prostota, w formach, w dekoracjach i ogólnie w całym urządzaniu takich wnętrz. Pytanie czy nie mylimy stylu skandynawskiego z minimalizmem czy modernizmem.

Modernizm − ogólne określenie prądów w architekturze światowej rozwijających się w latach ok. 1918-1975, zakładających całkowite odejście nie tylko od stylów historycznych, ale również od wszelkiej stylizacji. – Źródło: Wikipedia

Oba nurty swój rozkwit miały w tym samym czasie, ale nie można powiedzieć o stylu skandynawskim, że odchodzi od wszelkich stylów historycznych i stylizacji! Wręcz przeciwnie, scandi jest bardzo bogate w przedmioty dekoracyjne, wcale nie składa się z samych prostych form mebli i na pewno nie odwraca się od historii. Potwierdzeniem jakże bogatej formy w tym stylu są wszystkie ikony designu, które powstały w XX wieku dzięki skandynawskim projektantom. Jedyna oszczędność dotyczy materiałów, z których tworzone były te przedmioty, czyli jasne drewno, naturalna skóra zwierzęca i szkło. Na pewno kojarzycie nazwiska: Arne Jacobsen i Alvar Aalto, są oni głównymi przedstawicielami tego nurtu a ich projekty przeszły do kanonu designu. Sam styl skandynawski ma również wiele odcieni, to nie tylko codzienne, miejskie wnętrza, może wyglądać także bardziej elegancko lub rustykalnie. Ale co łączy wszystkie te stylizacje to słowo komfort, styl skandynawski ma być w założeniu wygodny i przyjazny w mieszkaniu a nie na „pokaz” – w przeciwieństwie do minimalizmu.

styl-skandynawski-moojconcept-egg-chair-arne-jacobsen

Ikony designu: Egg Chair Arne Jacobsen’a oraz Wishbone Chair Carl’a Hansen’a
styl-skandynawski-moojconcept-ant-chair-biel

Ikona designu: Ant Chair Arne Jacobsen’a oraz lampa PH Snowball Louis’a Poulsen’a
styl-skandynawski-moojconcept-biel-drewno-bruno-mathsson-chair

Ikona designu: Pernilla Chair Bruno Mathsson’a

styl-skandynawski-apartament-szwecja-moojconcept styl-skandynawski-miejski-nowoczesny-moojconcept styl-skandynawski-współczesny-miejski-moojconcept styl-skandynawski-nowoczesny-detale-moojconcept styl-skandynawski-rustykalny-moojconcept styl-skandynawski-rustykalny-moojconcept styl-skandynawski-elegancko-moojconcept

PASTELE

Analogicznie do powyższego punktu, to samo tyczy się kolorów. Nie wiem czy to tylko wynik panującej ostatnio mody na pastelowe kolory, ale styl skandynawski nie składa się tylko z wyblakłych barw. Co więcej, jest bogaty w bardzo oryginalne wzory nawiązujące głównie do natury, ale ich kolory są nasycone a nie pastelowe! Kiedy widzę te wszystkie rozmyte wnętrza to od razu przychodzą mi na myśl te rzeczone flaki z olejem, a jedynym „szaleństwem” na jakie pozwalają sobie autorzy tych wnętrz, to tradycyjny, zimowy wzór w płatki śniegu czy renifery, w okresie świąt. A wcale nie powinno tak być, nawet wspomniana już IKEA ma bardzo dużo kolorowych tkanin, problem w tym, że większość z nich pasuje bardziej do pokoi dziecinnych. Ale jeśli zagłębimy się znów okres XX wieku, to zobaczymy jak dekoracyjne i kolorowe były tkaniny tworzone w tym czasie, a są one na tyle charakterystyczne, że od razu kojarzą się ze stylem skandynawskim. Jednak przyznaję, że są mocne i przytłaczające, więc obowiązkowo trzeba je łączyć z jednolitymi barwami i naturalnymi tkaninami, typu jeans, skóra czy wełna i bawełna. Natomiast użycie takich tkanin, nawet tylko w dodatkach, sprawi, że wnętrze od razu nabierze promiennego, wesołego, przyjaznego wyglądu a nie tak jak w polskiej wersji, monotonnego i bez wyrazu.

styl-skandynawski-kolory-kuchnia-moojconcept styl-skandynawski-kolory-tkaniny-josef-frank-moojconcept

Artistic Wall Mural Floral Pattern Sofa Scandinavian Interior Design

styl-skandynawski-tkaniny-wzory-kolory-moojconcept styl-skandynawski-kolory-wzory-tkanina-josef-frank-moojconcept

Przepiękne tkaniny projektu Josef’a Frank’a z XX wiekustyl-skandynawski-kolory-wzory-marimekko-moojconcept styl-skandynawski-tkaniny-kolory-marimekko-moojconcept styl-skandynawski-tkanina-niebieski-marimekko-moojconcept styl-skandynawski-kolory-warsaw-warszawa-marimekko-tapeta-sufit-moojconcept

Firma Marimekko ma również bardzo bogatą ofertę wzorzystych i kolorowych tkanin, tapet i innych dekoracji do domu. A powyższa tapeta na suficie znajduje się w warszawskim apartamencie.
styl-skandynawski-kolory-moojconcept styl-skandynwski-kolory-sypialnia-narzuta-rustykalnie-moojconcept styl-skandynawski-kolory-moojconceptstyl-skandynawski-moojconcept-krzesło-ant-biel

MODERN

Jak wcześniej pisałam, styl skandynawski wcale nie składa się jedynie z nowoczesnych form mebli i architektury wnętrz. Więc nie rezygnujcie z klasycznych, dekoracyjnych frontów czy elementów architektury, które mogą się bardziej kojarzyć z francuskimi wnętrzami. Według mnie właśnie te nawiązania do historycznych stylów tworzą najpiękniejsze i oryginalne przestrzenie. Połączenie sztukaterii przy suficie, płycinowych drzwi wewnętrznych, akcentu w postaci antyku a nawet pięknego kaflowego pieca razem z nowoczesnymi meblami i dodatkami, jest dla mnie kwintesencją prawdziwego stylu skandynawskiego! Dlatego nie rozumiem tego kurczowego trzymania się tylko współczesnych mebli w prostych, czterech białych ścianach. Zaszalejcie i postawcie coś bardziej stylowego obok waszej kanapy z Ikei a zobaczycie, że wnętrze natychmiast nabierze charakteru.

styl-skandynawski-kolory-elegancko-detale-sztukateria-antyki-moojconcept styl-skandynawski-rustykalny-elegancko-detale-moojconcept styl-skandynawski-elegancko-kominek-sztukateria-moojconcept styl-skandynawski-rustykalny-elegancko-kominek-kaflowy-moojconcept styl-skandynawski-antyk-detale-moojconcept styl-skandynawski-detale-kolory-moojconcept styl-skandynawski-rustykalnie-kominek-kaflowy-moojconcept styl-skandynawski-decor-lustro-podłoga-wzór-detale-moojconcept styl-skandynawski-biel-sztukateria-detale-moojconcept styl-skandynawski-sztukateria-prostota-mix-moojconcept styl-skandynawski-detale-moojconcept


Jak widzicie styl skandynawski to nie tylko białe ściany, bielone podłogi, proste meble i pastelowe dodatki. Prawdziwe scandi jest dużo ciekawsze i oferuje dużo możliwości stylistycznych. Jeśli choć w 60% zdawaliście sobie z tego sprawę, to gratuluję – macie dobry gust! Teraz jeszcze wprowadźcie to w życie ;) Jeśli z czymś się nie zgadzasz to pisz, chętnie podyskutuję (i wyprowadzę Cię z błędu). A może ja jeszcze się czegoś od Was nauczę?! Powodzenia Scandi Loversi ;)

Mooj Concept


ABOUT THE AUTHOR

Basia

Część, jestem Basia, samozwańcza projektantka wnętrz z ogromną pasją i nieskromną wiedzą teoretyczną. Projektowanie dla ludzi nie jest moim priorytetem. Zależy mi na tym, żeby Mooj Concept inspirował, uczył i zachęcał do samodzielnego kreowania własnych czterech kątów. Zapraszam do mooj'ego concept'u na design.

  • Ciekawy wpis. Zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o sklep IKEA. Myślę, że większość osób inspiruje się i zaopatruje właśnie w tym miejscu, dzięki czemu, gdy przeglądam blogi, wnętrza wyglądają bardzo podobnie. Wszędzie goszczą papierowe lampy, stoliczki, drewniane dodatki, czy lampiony. Ja za IKEĄ jakoś nie przepadam. Owszem, mają świetne rozwiązania jeśli chodzi o organzację, ale jakość pozostawia wiele do życzenia. Jeśli chodzi o styl skandynawski, jest dużo prawdy w tym co napisałaś. Ja lubię ten styl ze względu na jasne kolory i naturalne dodatki. Styl skandynawski w cale nie musi oznaczać białych ścian i super nowoczesnych mebli. To mogą być wzory, naturalne materiały jak drewno, czy wełna. Możemy uzupełnić go o niebanalne dodatki, charakterystyczne meble. Dzięki temu sami możemy nadawać mu własnego charakteru.

    • Dzięki Kinga za potwierdzenie mojej teorii, w piękny sposób podsumowałaś przesłanie tego wpisu :) Zawsze chodzi o charakter!

  • Brawo! Trafiłaś w samo sedno. Styl skandynawski jest bardzo mylnie utożsamiany z IKEĄ i wszechobecną bielą. W rzeczywistości ma o wiele więcej do zaoferowania. Pięknie zaprojektowane skandynawskie wnętrza to mieszanka starego z nowoczesnym, a biel jest tylko doskonałym tłem do innych, często intensywnych kolorów oraz barw natury. Trochę w nim również nawiązań do folkloru. Najlepsze w tym stylu jest to, że ma naprawdę wiele oblicz, inaczej będzie wyglądało wnętrze skandi urządzone w starej kamienicy, inaczej w blokowych klitkach, a inaczej w górskiej chatce. Sęk w tym aby umiejętnie wydobyć potencjał z danego pomieszczenia i tylko podkreslić jego styl. Umeblowanie ikeą i pomalowanie wszystkiego na biało niestety sprawy nie załatwi ;)

  • Kurcze ludziska, uwielbiam Was! Przysięgam, że publikując ten wpis szykowałam się na falę hejtu… a tu kto nie wpadnie to podziela moje zdanie… jest nadzieja! :)))

  • Kasia Urbańska

    Podoba mi się artykuł, choć sama mam sporo rzeczy ikea to staram się je łączyć ze starymi meblami. Podoba mi się samo wzornictwo IKEA i możliwość rożnego zastosowania mebli, jakość to już inna sprawa. Teraz wiem, jaki jest styl scandi. Wielkie dzięki za artykuł!

    • Dzięki Kasiu za miłe słowa i cieszę się, że pomogłam Ci lepiej zrozumieć scandi, ale jak piszesz, lubisz łączyć meble z Ikea ze „starociami” to sama już jakieś pojęcie/wyczucie masz ;) Ja kupując meble bardzo zwracam uwagę na jakość (takie zboczenie zawodowe) dlatego też w wielu przypadkach Ikea jest dla mnie nie do przyjęcia. Poza tym ludzie już przyzwyczaili się, że jak po tanie meble to do Ikei a tak szczerze powiem, że często zwykły stolarz może zrobić to samo, lepszej jakości i taniej… trzeba tylko poświęcić czas, Ikea tu wygrywa, bo jedziesz i kupujesz.

      • Kasia Urbańska

        Basiu mam męża stolarza..Ostatnio sami zrobiliśmy meble i dodatki dla dzieci, bo nie było nas stać na meble z Ikea :) 2 łóżka, szafa, półka, skrzynia..Zapraszam Cię tu : http://kasiaathome.blogspot.com/2015/08/jak-urzadzic-pokoj-dla-rodzenstwa.html

        • Jak się ma prywatnego stolarza to nie ma o czym gadać, ale często nawet zlecenie „zewnętrznemu” stolarzowi bardziej się opłaca. Ale jak już pisałam, dla mnie najważniejsza jest jakość, więc jak się robi na zamówienie to warto zadbać o lepsze okucia niż te co mają w Ikea, żeby te szuflady nie latały na wszystkie strony ;) Poza h tym można lepiej dopasować wymiarowo itd… planuje oddzielny wpis na ten temat :)
          Kasiu, aż się trochę dziwię, że w sumie mieliście nieograniczone możliwości a zrobiliście takie same meble jak z Ikei… ja bym coś pokombinowała ;)

  • Styl skandynawski uwielbiam do od samego początku istnienia – jeeej tyle czasu już zleciało ;)?
    Za żadne skarby nie utożsamiłabym go z nasza wszędobylską IKEA!! bo ze Szwecji? bo niby proste i naturalne? ojjj niee zdecydowaniee się nie zgadzam!!
    Osobiście styl ten cenię za minimalizm, naturalność, oszczędność formy i prostotę. Uważam jednak, że ludzie zbytnio nadużywają znaczenia tego stylu, dlatego też jest go wszędzie za dużo – ale czy naprawdę właśnie tego prawdziwego stylu? Mam białe ściany, szarą kanapę i jestem scandi? trochę prostych mebli – scandi? a może wrzucę rogi jelenia na ścianę, parę trójkątów do wnętrza i jest – mam wnętrza w stylu skandynawskim!! Nieee Kochani – nie na tym rzecz polega!!
    Trochę przeraża mnie nieumyślne projektowanie wnętrz przez osoby, które kompletnie się na tym nie znają i wmawianie dookoła innym na temat stylów w architekturze bez przygotowania teoretycznego. Moi Drodzy nikt nie jest alfą i omega a przeczytanie krótkiej definicji lub poświęcenie 5 minut na przejrzenie czym jest dany styl nie boli ;)

    • Kto jak kto, ale Ty to właśnie jesteś tą alfą i omegą od scandi, więc tym bardziej cieszę się, że podobał Ci się wpis i dołączyłaś do dyskusji! Masz 100% racji, że ludzie zdecydowanie nadużywają tego słowa i na ślepo powielają dane elementy wystroju, kompletnie nie wnikając w genezę… stąd cały ten mój post i apel do ludu! ;)
      Ty wolisz minimalistyczne oblicze, ja jak już to weselsze, z odrobiną koloru. Ale tego potrzebuję w praktycznie każdym innym stylu. Chociaż muszę przyznać, że nie jestem zwolenniczką trzymania się kurczowo jednego stylu i jego definicji. Ważne, żeby dobrze czuć w naszych wnętrzach a jak ma się ochotę zastąpić cottonballsy dekoracyjną, mosiężną lampą to tylko będę biła brawo ;)

      • Basia proszę Cię!! mi do alfy i omegi stylu scandi brakuje jeszcze hohoho i jeszcze więcej. Uwielbiam ten styl i mam wrażenie, że uczę się go każdego dnia z każdym nowym projektem albo wnętrzem, który odkrywam :) denerwuje mnie zdecydowanie to, że skoro sąsiad ma i mówi, ze to scandi to ja coś podobnego tez sobie zrobię i tak oto tym sposobem w ubiegłym roku cała Polska i wszystkie wnętrza malowany się na biało, szaro i czarno :)

        • Tak, tak Marta, skromność to dobra rzecz ;)
          Według mnie to nie jest tylko tworzenie czegoś podobnego, ale wręcz kalka 1:1. Wszędzie te same plakaty, tkaniny, kolory, meble, cottonballs i sukulenty, itd. …to absolutnie przerażające, ale i smutne. Chociaż z drugiej strony, tutaj też można winić sklepy, które nie mają zbyt różnorodnej oferty albo wręcz same siebie wszystkie powielają. Ale to być może tylko moje dywagacje, bo przyznam, że nie znam ofert „scandi shopów”, bo średnio mnie to interesuje.

          • Basia przydaje się czasami no nie ukrywajmy :) nie zawsze dobrze jest być pewnym swoich przekonań, można się na tym „przejechać” ;) Kopia wnętrz hihi – mało powiedziane przerażające, dla mnie to dowód nad to, jak prosto i szybko niektórymi z nas manipulować – pokazując wnętrzq, twierdząc, ze to modne i na czasie i „ściągnąć” niewyobrażalną sumę pieniędzy… przykre

  • Ludmiła Kapała

    Witajcie,

    trafiłam tu pierwszy raz, z przyjemnością przeczytałam artykuł i mam kilka przemyśleń, którymi chciałam się podzielić.

    1. Zamiłowanie do jasnych wnętrz mam od dłuższego czasu – jeszcze nie było to wtedy tak nagminne jak teraz w Polsce, faktycznie każdy magazyn, strona o wnętrzach co chwilę to styl skandynawski.

    2. W takim właśnie jasnym, przejrzystym stylu (celowo nie używam nazwy skandynawski), zaczęłam urządzać swoje mieszkanie, gdy jeszcze wśród znajomych panowała moda na brązy i beże z dodatkiem ciemnozielonych kanap. Chciałam mieć oryginalnie urządzone mieszkanie – a trochę nie wyszło ;)

    3. Z drugiej strony, po przeczytaniu Waszej dyskusji pod wpisem trochę mnie zaskoczyło Wasze zdanie. Chyba nie trzeba, aż tak bardzo krytykować ludzi kupujących w ikei (choć, żeby było jasne urządzenie domu w 100% z ikei, bez refleksji wcale mi się nie podoba, podobnie jak przypisywanie temu wystrojowi „kwintesencji stylu skandynawskiego”). Każdy ma takie wnętrze na jakie go stać i jakie sobie wyobraża, a trzeba się cieszyć, że pojawiła się tendencja do „odchudzania wnętrz” na rzecz lekkich i jasnych pomieszczeń. Trudno wymagać od wszystkich odkładania kasy na krzesło Louis Ghost (zakładam, że bardzo nie skrytykujecie), albo z drugiej strony grzebania na allegro w poszukiwaniu starych foteli do obicia.

    4. Żeby nie było, że urządziłam cały dom w Ikei i krzyczę, że moje mieszkanie to styl skandynawski – postaram się wrzucić za chwilę kilka ujęć z mojego skandynawskiego nie-ikeowego w 100% mieszkania :)

    Z pewnością będę zaglądać częściej, miłego dnia – Ludmiła

    • Ludmiła, bardzo się cieszę, że jakoś trafiłaś na mojego bloga i tym bardziej, że zabrałaś głos w naszej dyskusji. Oczywiście ja też muszę Ci odpowiedzieć ;)
      Nigdy nie byłam przeciwniczką jasnych wnętrz czy nawet samej Ikei, nawet we wpisie jest zdanie, że „tak” dla Ikei, ale z głową i wybiórczo. Niektóre meble to 100% paździerz a niektóre są naprawdę ok. Bardziej chodzi mi o robienie wszystkiego na jedno kopyto, gdzieś podpatrzone (u sąsiada, w internecie, nie daj Boże w katalogu) i sru kupujemy wszystko co widzę, nie patrząc czy ten przedmiot/mebel coś o mnie mówi, czy dobrze się będę z nim czuła lub czy w ogóle u nas się sprawdzi. Nie wymagam wielkich nakładów pieniężnych (z tym Ghostem trochę przestrzeliłaś, ale domyślam się, że chodziło o ikonę designu ;) ) czy poszukiwania jednego fotela przez rok, ale refleksji, zastanowienia się „co mi się podoba i czego JA potrzebuję”. Nie ważne czy wydasz 3 tysiące czy 30 tys. na jeden pokój, jeśli nie będzie w nim widać upodobań gospodarza to ciągle będzie nijaki, nawet jeśli przypnie się łatkę „styl skandynawski”.
      Zresztą ja i tak ciągle namawiam do porzucenia łatek a wybierania tylko tych mebli, którymi jesteśmy zauroczeni. Twój salon to nie do końca scandi, ale jest absolutnie rewelacyjny, bo właśnie masz tak oryginalne meble (fotele są boskie <3), jest jasno tak jak Ci się podoba i fakt faktem trochę mu brakuje dopieszczenia, ale widać, że włożyłaś tam serducho i to się chwali!!!
      Jeśli mogę wtrącić kilka słów od siebie to przesunęłabym ciemniejszy kredens kilka cm w prawo (żeby odwrócić uwagę od kontaktu, ale też dla większej przestrzeni), obniżyłabym lampę, dodała coś w ramkach i postawiła/ powiesiła coś wysokiego, np. kwiat, zasłonki?!, żeby zbalansować całość. W tej chwili większość mebli jest niskich i horyzontalnych co daje wrażenie ciężkości w dolnej części pokoju. Półki i ramki do dobry trop, także tak trzymaj.
      Pozdrawiam serdecznie :)

  • Ludmiła Kapała

    Mebel który uznałam za idealnie pasujący do stolików lack:)

  • Ludmiła Kapała

    Pomieszanie Ikei i pchlego targu

  • Aneta

    Czytałam z wielką przyjemnością! Basiu, to chyba najlepszy wpis na temat stylu skandynawskiego. Niestety wokół tego typu urządzania wnętrz narosło wiele dziwnych schematów, które perfekcyjnie rozpracowałaś :) Dla mnie największym mitem są kolory. Czasem dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji, że każde biało-szare pomieszczenie nazywa się stylem skandynawskim, co jest oczywiście nieprawdą. Poniżej załączam mój projekt łazienki, która została zrealizowana dla jednego z klientów.
    Dla zainteresowanych prowadzę również bloga w ramach strony InteriCAD
    http://intericad.pl/styl-skandynawski-wczoraj-i-dzis/

    • Wow, dzięki Aneta za tak miłe słowa, przyznam się szczerze, że sama lubię czasami wrócić tego tego wpisu i jest on jednym z najczęściej czytanych. Cieszę się, że jest tak dużo osób podzielających moje zdanie, więc jak tylko masz ochotę to udostępniaj dalej i uświadamiaj jeszcze większe grono swoich znajomych.
      P.S. Już lukam na Twojego bloga :) Pozdrawiam

  • m. m.

    wiec jak nazwiemy te wszystkie czarno-białe wnętrza z serwisu tumblr?

    • Nie wiem, ciężko mi się odnieść do samego określenia takich wnętrz jako czarno – białe, bo podejrzewam, że są one jedynie poprawione w programie do obróbki zdjęć ;)

  • Marta

    Ta polska wersja stylu skandynawskiego jest całkowicie wyprana z koloru i indywidualizmu- od ręki mogę stworzyć listę kilkudziesięciu przedmiotów (głównie dodatków), które stanowią o stylu skandynawskim w Polsce- chociażby: monstera, kocyk w plusiki i młynki do soli i pieprzu menu, o wszędobylskich kubkach design letters nie wspominając- kto tego nie ma nie jest prawdziwym skandynawofilem! To jak choroba wirusowa przenoszona drogą internetową! A gdzie ikony designu (egg chair, ph-5 lamp, tkaniny marimekko, teakowe meble z połowy XXw)- odpowiedź jest prosta, nie stać nas!! a po drugie mamy niewielkie pojęcie o stylu skandynawskim. Ciekawe co powiedzieliby Skandynawowie widząc ten styl skandynawski po polsku…

    • Oj Marta, trafne spostrzeżenia. Niestety, Twoja druga część wypowiedzi smutna, ale prawdziwa. Odnoszę wrażenie, że kasa to faktycznie jeden z problemów, ale chyba jeszcze większym jest albo brak świadomości albo olewczy stosunek do ogólnie pojętego designu. Troszkę brakuje nam tego luzu w tworzeniu wnętrz i chyba szybko tej przepaści z zachodem nie przeskoczymy. O ile w modzie nie widać już takich różnic to niestety z wnętrzami kulejemy, ale zawsze pozostaje nadzieja na lepsze jutro ;) Pozdrawiam serdecznie!

  • disqus_GUtA9W3wC2

    Trafiłam tu przypadkiem i dzięki za pego posta! Odczarowałaś dla mnie styl skandynawski :) Oglądałam sobie nie raz zdjęcia urządzone według pseudo stylu i myślałam sobie tak: „elementy ciekawe, ta jasność pomieszczeń intrygująca, ale jakieś takie pozbawione charakteru i wyblakłe”. Czegoś zawsze mi w tym brakowało i nie do końca mi się podobało. Ale tym prawdziwym stylem skandynawskim jestem zachwycona! Powiedz, gdzie można więcej poczytać na ten temat? Niestety nie znam się na projektowaniu wnętrz, więc nawet nie bardzo wiem gdzie szukać sprawdzonych informacji czy źródeł.

    • Dzięki ten komentarz, masz rację czasami podświadomie czujemy, że czegoś brak albo nie do końca coś pasuje tylko nie wiemy o co chodzi. Tak się zastanawiałam co Ci doradzić w kwestii lektury, nie chcę podawać tytułów, których sama nie przeczytałam a odpowiedź może być dla Ciebie mało satysfakcjonująca. Otóż ja swoją wiedzę podstawową czerpię z „Historii wnętrz” Johna Pile, to taka encyklopedia, ale wierz mi, że przeczytałam całą oraz z kursu dla projektantów wnętrz jaki odbyłam jakieś 10 lat temu, jeden czy dwa cytaty wręcz pochodzą z moich notatek z tamtego okresu. A tak poza tym to już taka moja umiejętność oddzielenia ziarna od plew, czyli selekcja tego co obserwuję od wielu lat chociażby na Pinterest.
      Powiem szczerze, że styl skandynawski nie jest jedynym, któremu należy się odczarowanie albo wręcz sprostowanie ;)
      Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej… Pozdrawiam serdecznie!

  • Bardzo konstruktywne uwagi! Wszechobecna Ikea też mnie wkurza. Pozdrawiam :)

  • Prawdziwy styl skandynawski jest świetny, a co do podróbek rodem z IKEA… Można te meble przerabiać samodzielnie, przemalować, okleić, zmienić uchwyty – od razu to lepiej wygląda, jeśli ma się odpowiedni pomysł. Nie twierdzę, że wszystko się nada do takich modyfikacji, ale niektóre meble mają potencjał.
    Dla mnie gorzej niż IKEA wyglądają te wszystkie kiepskie panele, po których z daleka widać niską jakość. Tego się już nie da w żaden sposób obejść, musi być drewno.

    • Paweł, zgadzam się w 100%! Podstawową rzeczą ratującą meble z Ikea to ich potencjał, jednak jak wiele osób go wykorzystuje? Podejrzewam, że śmiesznie mały odsetek ich klientów.
      A co do kiepskich paneli, no to fakt, one nigdy nie będą dobrze wyglądały, w żadnym stylu wnętrzarskim. Dzięki za Twój głos, pozdrawiam :)

  • daria

    Szanowna Pani Basiu, jako wykwalifikowany architekt nie mogłam przejść obok postu obojętnie. Zwłaszcza, że w tytule tak nie przychylnie się Pani do niego odnosi. Jeśli się czegoś nie lubi to powinno się chociaż mieć pojęcie o tym, a u Pani wiedzy BRAK. Większość zdjęć, które Pani wstawiła to zdjęcia wnętrz eklektycznych z ELEMENTAMI wyposażenia skandynawskiego. Styl skandynawski to styl MODERNISTYCZNY jak słusznie Pani zauważyła rozwijający się obok stylu BAUHAUS . Absolutnie nie czerpie z historii i jej nie cytuje. Jest to styl w którym najważniejsza jest prostota formy POZBAWIONA ORNAMENTÓW , zwłaszcza historycznych, zamiłowanie do naturalnych materiałów, pragmatyzm i skromność czy zamiłowanie do szczegółów wykonania. I tu znów się z Panią zgadzam dzisiejsza Ikea z jakości zrezygnowała, ale nie zawsze tak było. Przytacza Pani kilku przedstawicieli tego stylu ale mam wrażenie, że nie zadała sobie Pani trudu prześledzenia ich twórczości. Nigdzie nie znajdzie Pani elementów historycznych! Mogłabym się jeszcze rozwodzić na ten temat, mam nadzieje że zaintersowałam Panią tematem i zachęciłam do zgłębienia wiedzy. Pozdrawiam.

    • Droga Pani Dario, bardzo dziękuję za cenne uwagi i zabranie głosu w dyskusji. Ma Pani rację, że być może brakuje mi wiedzy książkowej, ale ja nigdzie nie pisałam, że jestem wykwalifikowanym architektem. Za to nie brakuje mi wyczucia wnętrzarskiego, a wydaje mi się, że czytelnicy zaglądający na blog nie szukają definicji przepisanych z książki tylko inspiracji. Dlatego też wydaje mi się, że źle zrozumiała Pani przesłanie całego wpisu. Nie bez powodu tytuł jest w pierwszej osobie, na blogu przedstawiam swój pomysł na wnętrza, z którym oczywiście nie trzeba się zgadzać. Jak dobrze Pani zauważyła zdjęcia prezentują wnętrza eklektyczne, bo ja właśnie taka jestem i to jest właśnie mój sposób na zrobienie stylu skandynawskiego ciekawszym, z duszą a nie jak domu pokazowego czy muzeum. Uważam, że dany styl jest tylko punktem zaczepienia, jakimś drogowskazem a wnętrzami trzeba się bawić i wybierać to co się nam podoba a nie to co wskazuje nauka, do tego też zawsze zachęcam swoich czytelników :)
      P. S. Pomagam obecnie w urządzaniu mieszkania pewnej fajnej parze z Krakowa, gdzie właśnie punktem wyjścia jest styl skandynawski. Myślę, że po wakacjach zacznę prezentować efekty i będzie mi bardzo miło Pani Dario, jeśli Pani również zajrzy i oceni własnym okiem.
      Pozdrawiam serdecznie.