Up

Miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle. Niektórzy z was zapewne pamiętają moje podejścia do stworzenia swojej miejscówki na balkonie, kto nie wie o co chodzi to niech luknie tu. Co prawda nie jest tak źle, bo wyszło może nawet lepiej niż miało być, ale o tym innym razem.

OK, wystarczy tych zawiłości. Jednym z pomysłów należących do projektu balkonowego, było posadzenie kwiatów w doniczkach wieszanych na balustradach. No i plany swoje zrealizowałam. Udałam się do centrum ogrodniczego, wypytałam jakie kwiaty będą najodpowiedniejsze na mój południowy balkon i wybrałam właśnie tytułowe surfinie.

Surfinia to niezwykle piękna roślina jednoroczna, charakteryzująca się bujnym kwitnieniem. Szczególnie dobrze surfinie wyglądają w pojemnikach podwieszanych pod zadaszeniem balkonów i tarasów lub przy balustradach, z których dumnie zwisają pędy surfinii obsypane kwiatami. Warto dowiedzieć się jak powinna wyglądać pielęgnacja surfinii, aby zapewnić sobie piękne i długie kwitnienie tych roślin, aż do pierwszych przymrozków. Źródło

Brzmi cudownie i obiecująco, prawda? W rzeczywistości kwiaty są naprawdę oryginalne, mają delikatny zapach, piękne kolory i do tego rosną kaskadami …tego właśnie szukałam!

20150628_135119 20150628_134657 20150628_134716 20150628_134806 20150628_134930

Na zdjęciach to wszystko może nieźle wyglądać, pewnie zastanawiacie się czemu taki tytuł – hate it or love it? (znienawidzić czy pokochać?). Otóż jak już kiedyś wspomniałam, jestem kompletnym laikiem, jeśli chodzi o roślinki i wybierając je w centrum ogrodniczym kierowałam się jedynie wyglądem. Oczywiście nikt z obsługi nie poinstruował „jak to się je”, więc dopiero po zakupie zajrzałam do wujka Google po więcej informacji. I dlatego w cytacie powyżej jest pogrubione słowo klucz: „pielęgnacja”. Nie będę wam tu kopiowała całego artykułu, zajrzyjcie po prostu do źródła. W małym skrócie to pielęgnacji jest co niemiara …a miało być tak pięknie!

Miałam sobie siedzieć na balkonie, z kubkiem kawki i lapkiem na kolanach, pisząc dla was wpisy na bloga. Nie spodziewałam się, że te piękne surfinie będą pochłaniały lwią część mojego wolnego czasu! Na moje nieszczęście, namówiłam jeszcze mamę na posadzenie surfinii na dolnym tarasie, czyli moje 6 i 4 doniczki mamy, którymi i tak głównie ja się zajmuję.

Wyobraźcie sobie, że spędzam wokół tych doniczek od ok. 30 min do godziny każdego dnia, bo:

  • trzeba je podlewać bardzo obficie, wychodzi ok 300 ml na doniczkę, a w upalne dni nawet dwa razy dziennie x 10 doniczek;
  • kwiatki niesamowicie szybko przekwitają i całe szczęście równie szybko rosną nowe, ale tych starych trzeba się pozbywać, więc dzień w dzień obcinam zwiędnięte kwiatostany z łodyżkami – około jedna, wielka garść z każdej doniczki!
  • są bardzo wrażliwe na deszcz, więc jeśli nie schowamy ich na ten czas pod dachem, to będziemy mieć dwa razy więcej roboty z obcinaniem zniszczonych kwiatostanów;
  • surfinie wymagają nawożenia, więc trzeba o tym pamiętać, żeby od razu zaopatrzyć się dużą butlę nawozu przeznaczonego tylko dla tych kwiatów. Koszt niewielki, kilka zł.

Ale wiecie co jest najbardziej denerwujące? To, że te kwiaty jak zaczynają przekwitać to robią się niesamowicie lepkie i oblepiają sobą te jeszcze kwitnące, więc wydaje mi się, że przez to jeszcze szybciej więdną. Czasami mam wrażenie, że tylko jak się odwrócę to już zaczyna obumierać następny kwiat …chyba mam już jakąś obsesję :P Poniżej widać jak wygląda taki zwiędnięty kwiat – ten na środku.

20150628_134955
Wiecie co? Ja serio nie lubię narzekać, ale denerwuję się, jeśli w taki sposób marnuję swój czas, bo miałabym dziesiątki innych pomysłów na wykorzystanie go. Mimo całej urody tych kwiatów, to zdecydowanie w przyszłym roku wybiorę jakieś inne, bo sam fakt obecności ich na balkonach bardzo do mnie przemówił. Was przestrzegam, ale jak komuś powyższe argumenty nie przeszkadzają to jak najbardziej polecam, bo same kwiaty są super.

Jeszcze kilka zbliżeń.

20150630_184032 20150630_184157 20150630_184215

Mi niezmiennie humor poprawia sukulent, który potrzebuje 1/1000 tego wkładu jaki daję surfiniom, także jego w 100% mogę polecić każdemu, nawet tym najbardziej zatwardziałym antykwiatowcom ;)

20150617_121800 20150617_122016

P.S. Doniczki wieszane na balustradzie sprawdzają się fantastycznie i świetnie wyglądają!

Mooj Concept


ABOUT THE AUTHOR

Basia

Część, jestem Basia, samozwańcza projektantka wnętrz z ogromną pasją i nieskromną wiedzą teoretyczną. Projektowanie dla ludzi nie jest moim priorytetem. Zależy mi na tym, żeby Mooj Concept inspirował, uczył i zachęcał do samodzielnego kreowania własnych czterech kątów. Zapraszam do mooj'ego concept'u na design.