Up

Coś co na pierwszy rzut nie zachwyca, może się okazać dużo ładniejsze po małej przeróbce. Dziś zapraszam was na szybkie DIY taniego wazonu, który w nowej szacie prezentuje się o niebo lepiej.

szklany wazon

Zobaczyłam kiedyś, przy okazji zakupów spożywczych w Auchan, wazon, który skojarzył mi się z modnymi ostatnio wazonami w stylu origami, kosztował około 15 zł, więc co mi tam, nie zbiednieję. Przyjeżdżam do domu, nalewam wody, wstawiam kwiaty i … masakra! Wszystkie te nierówności, które były jego całym atutem, przez wodę całkowicie zniknęły i nagle zaczął wyglądać beznadziejnie, wręcz babcino. Ręce mi opadły, ale to podsunęło mi pomysł jakby go tu unowocześnić. Skoro i tak nie widać tych fałd to równie dobrze można je na stałe zakryć. Wybór padł na białą farbę w sprayu i koniecznie matową. Biała, bo uniwersalna, nowoczesna, zawsze modna i pasuje mi do salonu, matowa, bo w połysku już nie wyglądałoby tak nowocześnie.

how to spray paint

Kupiłam spray marki Luxens, bo to był jedyny dostępny w wykończeniu matowym w Leroy Merlin. Pierwszy raz miałam z nim do czynienia, ale od razu stał się moim ulubieńcem – szybko schnie, łatwo się rozprowadza i ma efekt leciutko perłowy (widoczny tylko z bliska). Ale zacznijmy od początku, jeśli do tej pory nie bawiliście się nigdy farbą w sprayu, oto krótka instrukcja dla niedoświadczonych:

  1. Przetrzyj przedmiot czystą szmatką nasączoną spirytusem, żeby oczyścić powierzchnię;
  2. Używaj farby w sprayu tylko w dobrze wentylowanym, osłoniętym od wiatru miejscu, np. garaż. Taka farba mega śmierdzi, roznosi się po całym domu i nijak nie można tego smrodu usunąć, dopiero po 2 dniach znika (wierzcie mi na słowo, kiedyś popełniłam ten błąd);
  3. Ustaw przedmiot na dużym kartonie lub jeszcze lepiej (jeśli masz taką możliwość) zawieś w powietrzu trochę poniżej linii wzroku, tak żeby wszystkie zakamarki były widoczne;
  4. Z resztą kroków postępuj tak jak producent zaleca, czyli jeśli jest napisane, żeby potrząsać puszką 2 min. (czy 4 min.), to tak właśnie zrób, w przeciwnym razie farba będzie pluła drobinkami. Jeśli pomiędzy warstwami trzeba odczekać 30 min. czy całą dobę to też niestety trzeba się tego trzymać, inaczej jest ryzyko, że farba spłynie.

Dodatkowym plusem Luxensu okazała się wydajność – nie zużyłam całej puszki a nałożyłam 5 – 6 warstw. Tak prezentuje się w efekcie końcowym mój wazon:

wazondecor console table
Prawda, że dużo lepiej? No, w każdym razie ja jestem zadowolona, chociaż nie obiecuję, że wazon jeszcze nie przetransfromuje się w coś innego.

xoxo


ABOUT THE AUTHOR

Basia

<p>Część, jestem Basia, samozwańcza projektantka wnętrz z ogromną pasją i nieskromną wiedzą teoretyczną. Projektowanie dla ludzi nie jest moim priorytetem. Zależy mi na tym, żeby Mooj Concept inspirował, uczył i zachęcał do samodzielnego kreowania własnych czterech kątów.<br /> Zapraszam do mooj’ego concept’u na design.</p>