Up

#podsumowanie

Grudzień jest zawsze dość ciężkim okresem w roku, głównie ze względu na gorączkowe przygotowania do świąt bożonarodzeniowych, ale również powiązane z nimi imprezy okolicznościowe. Dla mnie grudzień okazał się być bezlitosny, ponieważ pierwsze trzy tygodnie przechorowałam z dzieciakami w domu, ledwo wy
1 kwiecień 2015, to dzień w którym to wszystko się zaczęło. Specjalnie wybrałam sobie tak pamiętną datę, żeby zawsze kojarzyła mi się z uśmiechem na twarzy. Tego dnia o godzinie 19:00 pojawił się pierwszy wpis na moim blogu i nie wiadomo kiedy minął miesiąc, więc pora na mini podsumowanie. Nie chciałam